niedziela, 27 września 2015

Zakończenie sezunu MZ-Klubu w Hadlach Szklarskich

26..27.09.2015, 676km

          Zakończenie było w Hadlach Szklarskich na Podkarpaciu, mniej więcej pomiędzy Rzeszowem a Przemyślem. Niestety miałem tylko dwa dni wolnego więc przyjechałem właściwie na jeden wieczór.

          W drodze na zlot non-stop lał deszcz i na odległości 330km nie miałem ani jednego metra suchego asfaltu a szyba w kasku nie wyschła mi nawet na 5 sekund. Ostatnie 50km wiodło przez małe dróżki po górkach, dołkach, wyżynach i nizinach gdzie dopadła mnie taka mgła, jakiej Jack Sparrow nie widział. Ledwo co było widać krawędź jezdni. A jakby tego było mało, całą trasę jechałem z Agą, która za to zniosła ten hardcore perfekcyjnie. Jakby się w nim urodziła. Ale to wszystko to nic. To pikuś. Żadna trasa na zlot MZ-Klubu nie jest straszna.

czwartek, 10 września 2015

Muzeum Powstania Warszawskiego

10.09.2015

          Lubię to muzeum i mimo iż chyba jest jednak trochę przereklamowane to warto do niego pójść. Główny nacisk został położony na klimat, eksponaty są na drugim miejscu.

          Większość zdjęć z tego muzeum jest zrobionych Liberatorowi, któremu niestety poobcinali skrzydła by mógł się tam zmieścić. To ciężki bombowiec amerykański. Szkoda tylko, że nie da się wejść do środka, co jest wg. mnie trochę marnotrawieniem takiego eksponatu. W takim samym zginął gen. Sikorski, zaraz po wystartowaniu z Gibraltaru.