sobota, 10 sierpnia 2013

Ślub Kosiora

10.08.2013, 108km

         Jeden z najbardziej udanych ślubów motocyklowych na jakich miałem okazję być. Mnóstwo hałasu, śmiechu i świetny przejazd przez miasto. Nawet pogodę udało nam się rozgrzać bo jak rano lał deszcz, tak później się przejaśniło.

piątek, 19 lipca 2013

Składowisko starych samolotów pod Łodzią

19.07.2013, 396km

          Spontaniczny wyjazd w kierunku Łodzi. Składowisko jest przy samym lotnisku w Łodzi, kiedyś było prywatnym muzeum lotniczym. Teraz niestety z każdym rokiem samolotów ubywa. Na zdjęciu niżej największy w ówczesnych latach produkcji największy śmigłowiec na świecie, MI-6. W Polsce były takie tylko 3. Teraz jest już tylko jeden. Właśnie ten.

niedziela, 7 lipca 2013

Ślub Łosia

06.07.2013, 430km

          Ślub Łosia znanego z MZ-Klubu. Ślub jak i małe spotkanie after-party miało miejsce w Parczewie.

sobota, 15 czerwca 2013

MZ-Klub na Szlaku Piastowskim

15.06.2013, 532km

          Cały rajd trwał 3 dni, niestety wolny dzień miałem tylko jeden. Z domu wyjechałem o 5 rano. Na miejscu spotkania pod Mysią Wieżą w Kruszwicy byłem o 8. Tam przyjechała dobrze znana mi ekipa.

niedziela, 9 czerwca 2013

Dookoła Polski wg. Mnicha - cz. II

01.06..09.06.2013 (9 dni), 3 538km

          Druga część niezwykłej przygody, której celem było objechanie dookoła Polski, jadąc cały czas możliwie blisko granicy. W tym roku objechałem w ten sposób blisko 2200km samej granicy, która prowadziła mnie niemal wyłącznie przez małe wioseczki, pola i brudne, rzadko uczęszczane drogi na samych krańcach naszego kraju. W dodatku pogoda przez większość wyjazdu była po prostu okropna, w tym samym czasie w Warszawie została zalana przez deszcze Trasa Toruńska. Ale nie było to aż tak uciążliwe. Wręcz przeciwnie, dodawało klimatu.

niedziela, 19 maja 2013

Rozpoczęcie sezonu MZ-Klubu w Zgonie

17..19.05.2013 (3 dni), 525km

          Jeden z najlepszych zlotów MZ-Klubu, na jakich miałem okazję być. Lasy, jeziora, upalna pogoda, świetny ośrodek nad wodą i cała masa eMZeciarzy. Tak udanych zlotów chciałoby się mieć więcej.

środa, 1 maja 2013

Festiwal Gitarowy Thanks Jimi 2013 we Wrocławiu

30.04..01.05.2013 (2 dni), 898km

          Na ten festiwal chciałem pojechać już od dwóch lat. W końcu udało się załatwić minimum wolnego więc wpakowałem wiosło do auta i poleciałem zabierając jeszcze kumpla z Częstochowy. Generalnie festiwał był bardzo udany, setki gitarzystów z najróżniejszymi gitarami i imag'em, siedzących na ławkach, na ziemi, na drzewach. Na wszystkim, na czym się dało. Klimat imprezy wyjątkowo unikalny.