poniedziałek, 3 września 2018

Projekt "Wisła" cz. I + Fort VII Cybulice

          Pomysł polegał na zrobieniu odcinka wzdłuż Wisły, jadąc możliwie blisko brzegu rzeki. W taki sposób przejechałem dystans od Warszawy do wysokości Wyszogrodu.



Zjazd nad Wisłę zaraz za ostatnim warszawskim mostem. Nad Wisłą sporo ścieżek i małych dróżek ładnie utrzymanych.


Jedziesz sobie przez pole a tu nagle taka dziura.

I to dość głęboka.

Linia 15kV nad Wisłą.


Zero ogrodzenia. Zero kamer. Otwarta drabinka. Wystarczy odpowiednie napięcie aby nikt nie wchodził na górę. ;)

Samotny rybak.

Dla najbardziej potrzebujących.

Porzucona koparka przy starej nadrzecznej żwirowni. 

91 rocznik więc wcale nie taka stara.

Szyby powybijane ale wszystkie elementy sterujące działają płynnie. Sądzę, że gdyby wstawić nowy akumulator to by jeszcze zagadała.


Myśliwy

Paczcie jakie fajne grzyby.

W końcu plaża!


Wrócę tu jesienią.

Dojechałem w ten sposób mniej więcej do wysokości Czerwińska nad Wisłą. Dobry rajd enduro na słoneczną pogodę.

W drodze powrotnej jednak zatrzymałem się w Forcie VII Cybulice Twierdzy Modlin. Było to pierwsze miejsce do którego przyjechałem nowym Rometem ADV 4 lata temu. 

Trochę zarosło od tamtej pory. 

Podobno jest to największy obiekt Twierdzy Modlin pod względem podziemnych połączeń.

Tylko po co ktoś tutaj naznosił tyle mebli? I jeszcze dwie kanapy?!

Jak sądzę, napisy oryginalne.


Kolejny salon meblowy. Można by z tego urządzić kilka biur.

Nie wiem jak to się stało, że poprzednio przeoczyłem niektóre tunele.


Te wszystkie paski to pozostałości po mocowaniach kabli.

Drogowskaz w tunelach.

..w których nacieki są już jak w kanałach..

I kolejne zejście w dół. Pod względem podziemnych korytarzy to jeden z najciekawszych obiektów twierdzy.


Chodzisz, chodzisz, chodzisz w podziemiach i nagle wychodzisz. W miejscu kompletnie nowym.





Ciekawe czy w jakimś obecnym urzędzie są plany budowlane tych katakumb?

Winda.



Okienko tak małe że nie dałoby się przez nie przejść a i tak okratowane, dodatkowo z zawiasami na zamknięcie którego już niema. Więc mógł to być magazyn broni lub amunicji.

6 komentarzy:

Michał Foryś pisze...

Fajna relacja jak zawsze . Kiedy planujesz jakiś raport z eksploatacji rometa . Pozdrawiam

Bartosz Bożek pisze...

Jak przejedzie 100tys. ;)

Michał Foryś pisze...

A dużo mu brakuje do 100

Bartosz Bożek pisze...

1/3 za nim.

motocyklowekaski pisze...

Nic tak nie poprawia samopoczucia jak daleka podróż motocyklem. Wtedy można poczuć,że się jest Panem własnego losu. Polecam żeby chociaż raz w życiu takie coś przeżyć.

schuberth pisze...

Bardzo dobra relacja, połączona ze zdjęciami. Zresztą to już nie pierwszy raz, taką tutaj widzę. Oby takich jak najwięcej,bo jest do czego wracać.