Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motocyklowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motocyklowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 października 2023

wtorek, 29 sierpnia 2017

środa, 7 czerwca 2017

Łódź

337km, 06.06.2017

          Coś tam słyszałem, że podobno w Łodzi są jakieś ruiny. Ruiny jakichś fabryk i jakichś przędzalni jakiegoś imperium włókienniczego jakiegoś Gayera. Pojechałem to sprawdzić. I trochę nietypowo wyjazd zaczął się bardzo wcześnie. Zanim jeszcze wzeszło słońce.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Awaria i wymiana silnika w Romecie ADV150

02.07.2016, 36km

          Tym razem silnik wyzionął ducha. I to w jakim stylu..

środa, 15 czerwca 2016

niedziela, 9 czerwca 2013

Dookoła Polski wg. Mnicha - cz. II

01.06..09.06.2013 (9 dni), 3 538km

          Druga część niezwykłej przygody, której celem było objechanie dookoła Polski, jadąc cały czas możliwie blisko granicy. W tym roku objechałem w ten sposób blisko 2200km samej granicy, która prowadziła mnie niemal wyłącznie przez małe wioseczki, pola i brudne, rzadko uczęszczane drogi na samych krańcach naszego kraju. W dodatku pogoda przez większość wyjazdu była po prostu okropna, w tym samym czasie w Warszawie została zalana przez deszcze Trasa Toruńska. Ale nie było to aż tak uciążliwe. Wręcz przeciwnie, dodawało klimatu.

czwartek, 7 czerwca 2012

Dookoła Polski wg. Mnicha - cz. I

05..07.06.2012 (3 dni), 1789km

          Objechać Polskę dookoła, jadąc cały czas możliwie blisko granic. Taki pomysł miałem w głowie już ze dwa lata. W końcu pojawiła się odpowiednia chwila by zacząć turne, zatem wsiadłem na motocykl i pojechałem. Przy samej granicy, przy samych słupach, przez wioski na końcu kraju o których świat zapomniał. Oczywiście nie zawsze dało się jechać przy samej granicy ale wbrew pozorom, nadzwyczaj często. Choć były to drogi najczęściej w kiepskim stanie i rzadko uczęszczane. Szczególnie na wschodniej ścianie. Udało mi się objechać 1/4 obrysu kraju, od Terespola do Cieszyna, idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara. I to chyba najdzikszy odcinek z całej planowanej trasy.

piątek, 23 września 2011

Sekcja silnika z Niebieskiego Rometa K125

23.09.2011, 44km

          W drodze na zlot Banitów Azjatyckich Motocykli Dzierżąznej mój Niebieski Romecik wyzionął ducha. Silnik się zablokował i nie szło go ruszyć. Po powrocie do domu wyjąłem silnik z motocykla i przeprowadziłem sekcję zwłok celem znalezienia przyczyny. Koniec Niebieskiego Romecika.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Rometem K125 w Kaukaz Południowy, do Turcji i na Cypr

23.06...01.08.2011 (40 dni), 13 070km

          Długa i daleka podróż do Azji Mniejszej w którą pojechałem na swoim sędziwym Niebieskim Romecie, który w dniu wyjazdu miał już przejechane ponad 50tys km. Podróż zaczęła się w Ustrzykach Górnych, gdzie spotkałem się z Pawłem który później jechał ze mną przez większość trasy. Głównym celem podróży było dojechanie do podnóży Góry Ararat. Ponadto przejechaliśmy przez Trasę Transfogaraską w Rumuni i Cieśninę Bosfor w Turcji. Udało nam się wjechać Armenii i Gruzji, gdzie przejechaliśmy całą "Drogę Wojenną" aż do granicy z Rosją. Znaleźliśmy się na terenie działań wojskowych w Turcji i przeprawiliśmy się promem na Cypr, na który prom powrotny spóźnił się o.. jeden dzień. Gdy już sam wracałem z Turcji przeprawiłem się przez Cieśninę Dardanele i przejechałem całą dawną Jugosławię. To była wyjątkowa podróż.

wtorek, 25 maja 2010

Do Maroko na Romecie K125

23.04...25.05.2010 (33 dni), 10829km

środa, 27 maja 2009

Rometem na Nordkapp

01...27.05.2009 (27 dni), 8566km, (+ ok. 114km promami)

          Zeszłoroczny wyjazd nad Gibraltar był na tyle udany, że z początkiem nowego roku pojawiły się nowe pomysły. Główne z nich to Nordkapp i Islandia. Na miesiąc przed wyjazdem decyzja zapadła na Nordkapp. Pojechaliśmy w tym samym składzie osobowym co i w zeszłym roku. Paweł na CG125 a ja na Romecie Z125. Skandynawia przerosła moje śmiałe oczekiwania. Krajobrazy biją na głowę wszystkie inne miejsca, w których do tej pory byłem. W dodatku, że jak się okazało, o tej porze jest tam jeszcze sporo śniegu.

niedziela, 11 stycznia 2009

Zimowy zlot Pingwina

09...11.01.2009 (3 dni), 838km

          Przemieszczając się przez otchłanie internetu trafiłem na informację o "Zimowym Zlocie Pingwina", który miał się odbyć w samym środku zimy na terenach dawnego toru motocrossowego w Świętochłowicach. Było kilka zdjęć z poprzednich lat. Klimat wydał mi się fajny. W jedną stronę miałem 300km. Zima w tym momencie trafiła się śnieżna i mroźna, ale zdążyłem nabrać doświadczenia w jeździe w takich warunkach, ponieważ Romet był moim podstawowym środkiem transportu i jeździłem nim przez cały rok.

sobota, 2 sierpnia 2008

Rometem nad Gibraltar

28.06...02.08.2008 (36 dni), 10 038km
Polska - Niemcy - Holandia - Belgia - Francja - Hiszpania - Portugalia - Hiszpania - Gibraltar - Hiszpania - Andora - Francja - Monako - Francja - Włochy - Słowenia - Węgry - Austria - Słowacja - Polska - Czechy - Polska


sobota, 12 maja 2007

Jawą do Grecji

26.04...12.05.2007 (12 dni), ok. 4 500km
Polska - Słowacja - Węgry - Rumunia - Bułgaria - Grecja - Bułgaria - Rumunia - Węgry - Słowacja - Polska

czwartek, 16 lutego 2006

Simsonem na mazury

13...16.04.2006 (4 dni), 394km