niedziela, 3 czerwca 2018

Ognisko w Adamowie i okoliczna trasa objazdowa

248km, 1..3.06.2018 (3 dni)

          Na ogniska w Adamowie mam dość blisko. Więc w trakcie spotkania urwałem się z grupą terenową na okoliczne szutry i tereny. I bardzo dobrze bo przypadkiem trafiliśmy na ciekawe miejsce do małej eksploracji.



Trochę się kurzy. ;)


Jeździmy po wiochach a tu nagle takie coś.

Spory budynek kotłowni.

Wewnątrz pełna graciarnia. Tutaj jak wnioskuję po stole i gniazdkach elektrycznych pod oknem był mały warsztat.

Instalacja elektryczna w zadziwiająco dobrym stanie. Nawet korki jeszcze siedzą w gniazdach.


Kotły.

Upał żar i skwar niesamowity. Ludzie uciekli z motocykli pod drzewa.



Mała sterownia. Wszystkie skrzynki łatwo otwierane aby w razie problemu szybko móc zajrzeć do środka.

A to jest poddasze. Po szynach jeździł wózek a pod sobą miał otwory do lejów które niżej są nad piecami.



Fajne miejsce. Znalezione przypadkiem. Ale wracamy do bazy, pora na mały odpoczynek.

madziau na ADV'ce :)

Uniwersalny napinacz łańcucha. Tylko podobno łożyskowanie rolki szybko siada.

Pole namiotowe.

O! I znalazł się bohater!



Dziadkowie znaleźli coś ze swojej epoki. ;)


Zdjęcie surowe. Podobno dzień wcześniej przelatywała nad tym regionem stacja kosmiczna ISS na wysokości 400km. Miała byś widoczna ale niebo było pochmurne, chwilami nawet mocno lało.

Noc biesiadowa.

Brak komentarzy: